Najpierw etap, potem budżet
Zanim ktokolwiek otworzy portfel, dobrze odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: na jakim etapie jest dziecko? Pięciolatek, który dopiero oswaja się z wodą w szkółce pływania, ma zupełnie inne potrzeby niż dziesięciolatka trenująca w klubie i jeżdżąca na zawody. Dopasowanie prezentu do poziomu zaawansowania to połowa sukcesu. Drugą połową jest sprawdzenie, co już leży w torbie na basen, żeby nie kupować trzeciego ręcznika z tym samym motywem.
Dobra wiadomość? W tej kategorii naprawdę trudno o chybiony upominek. Sprzęt do pływania gubi się na przebieralniach, zużywa od chloru i pęka przy zakładaniu, więc praktycznie każda porządna rzecz szybko znajdzie zastosowanie.
Drobiazgi do stu złotych, które zawsze się przydają
Najbezpieczniejszym wyborem są okularki juniorskie. Mają mniejszy rozstaw soczewek i miękkie uszczelki, które nie odciskają się na delikatnej skórze wokół oczu. Przy młodszych dzieciach warto zwrócić uwagę na sposób regulacji paska. Zapinka na klips jest dla malucha znacznie prostsza niż klasyczna przewlekana taśma, a samodzielność w szatni wiele dla dziecka znaczy.
Równie trafiony bywa czepek, zwłaszcza kolorowy, ze zwierzakiem albo sportową grafiką. Młodsze dzieci uwielbiają takie wzory, starsze wolą stonowane modele w barwach klubu. W tym samym budżecie zmieszczą się też ręcznik z mikrofibry, który schnie w kilkanaście minut, klapki basenowe oraz worek na mokry strój. Do tego zatyczki do uszu, które dzieci gubią w zasadzie po każdym zajęciu, więc zapasowa para rzadko jest zbędna.
Strój, który motywuje do treningów
Przedział od stu do dwustu złotych otwiera drogę do porządnego kostiumu treningowego. Z doświadczenia trenerów i rodziców wynika jedno: nowy, ładny strój motywuje dziecko mocniej niż jakakolwiek rozmowa o zdrowiu i kondycji. Warto szukać materiałów z domieszką PBT, odpornych na chlor. Taki kostium nie rozciąga się i nie blaknie po kilkudziesięciu wejściach do wody, czego nie da się powiedzieć o tanich modelach z przypadkowej półki.
Dla dziewczynek dobrym wyborem są jednoczęściowe stroje z zabudowanymi plecami, które nie zsuwają się z ramion podczas pływania. Chłopcy najczęściej wybierają krótkie jammery albo klasyczne kąpielówki sportowe. Jedna praktyczna rada: dobrze zaangażować dziecko w wybór wzoru, nawet jeśli element niespodzianki trochę na tym ucierpi. Więcej konkretnych propozycji, podzielonych na kwoty i etapy zaawansowania, zebrano w poradniku dostępnym pod adresem https://strefaplywania.pl/blog/prezent-dla-dziecka-plywaka-pomysly-w-kilku-przedzialach-cenowych, gdzie znajdziemy również wskazówki dotyczące toreb i przyborów dla młodych zawodników.
Gdy dziecko trenuje w klubie
Młody pływak, który ma już za sobą pierwsze zawody, doceni prezenty poważniejsze. Świetnie sprawdza się zestaw przyborów treningowych: deska, ósemka, wiosełka i płetwy. Trenerzy coraz częściej proszą, by dzieci miały własny sprzęt, więc taki upominek rozwiązuje przy okazji całkiem realny problem organizacyjny rodziców.
Kolejna opcja to pierwszy strój startowy. Kosztuje kilkaset złotych, ale dla dziecka przed zawodami wojewódzkimi ma ogromne znaczenie, trochę jak pierwsze profesjonalne korki dla młodego piłkarza. Trzeba jednak pamiętać, że stroje startowe dobiera się zwykle o rozmiar lub dwa mniejsze niż treningowe i koniecznie przymierza. Przy wyjazdach na obozy przyda się też pojemny plecak, najlepiej trzydziestolitrowy, z wentylowaną komorą na mokre rzeczy. Bez niej ręcznik i strój przenoszą wilgoć na zeszyty, bluzę i kanapki, a to szybko kończy się nieprzyjemnym zapachem.
Czego lepiej nie kupować
Kilka pomyłek powtarza się w wielu domach. Warto ich uniknąć, bo zamiast radości przynoszą rozczarowanie albo kłopot ze zwrotem:
- Zabawkowe okularki z supermarketu - przeciekają, parują i potrafią zniechęcić do wody skuteczniej niż cokolwiek innego.
- Stroje startowe dla początkujących - są mocno uciskające, niewygodne i mało trwałe przy codziennych zajęciach.
- Sprzęt kupowany „na oko” - bez znajomości rozmiaru stopy czy obwodu klatki piersiowej łatwo o nietrafiony rozmiar.
- Kolejne egzemplarze tego samego - zwłaszcza ręczników i klapek, które zwykle już są w domu.
Jak sprawdzić rozmiar, nie psując niespodzianki
Najprościej zajrzeć na metkę stroju, w którym dziecko pływa obecnie, i na podeszwę jego klapek. Przy okularkach i czepkach wystarczy kierować się linią juniorską, projektowaną pod mniejsze głowy i węższe rysy twarzy. Jeśli strój ma posłużyć dłużej, można wybrać rozmiar z niewielkim zapasem, ale nie większy niż o jeden numer, bo luźny kostium w wodzie po prostu przeszkadza. Zwrot czy wymiana zawsze wchodzą w grę, ale lepiej trafić za pierwszym razem.
Prezent dla dziecka pływaka ma jedną ogromną zaletę: nie ląduje po tygodniu na dnie szafy, tylko wraca do użytku przy każdych zajęciach. Okularki, czepki, stroje juniorskie i przybory treningowe dla dzieci na każdym etapie nauki można znaleźć w sklepie Strefa Pływania, specjalizującym się wyłącznie w sprzęcie do pływania.
Artykuł sponsorowany
